E-wykluczenie – o emoji i szukaniu tego, co czasem ciężko znaleźć

chmura (1).jpg

Chyba tyle o wykluczeniu elektronicznym można mówić, ile zajmuje stworzenie planu zajęć na mojej niepełnosprytnej, acz cudownej uczelni. Wybitnie długo i do ostatniej chwili, by i tak ostatecznie okazało się, że plan jest nieaktualny.

Tylko że dziś o e-wykluczeniu osób młodych, nie starszych.

Bo w tym momencie jakąś część z nas dosięga wykluczenie przez e-wykluczenie – mimo młodego wieku
Mimo posiadania telefonu i laptopa
Mimo umiejętności korzystania z tych dobrodziejstw
Mimo posiadania w internecie paru kont za dużo
Mimo dorastania w czasie elektronicznej świetności

Ale jak?

A tak, że wystarczy przerzucić się na telefon z mniej popularnym oprogramowaniem albo w ogóle z innym oprogramowaniem niż ma większość otoczenia i automatycznie staniemy się w jakimś stopniu ofiarami technologii. Możemy też nie chcieć zainstalować pewnych aplikacji, by nie zabrały zbyt wiele czasu i też się w jakiś sposób wykluczymy.

Tak oto:

1. Różnice w emoji

Emoji – czyli te graficzne buźki mylone często z emotikonami – w różnych urządzeniach, w różnych aplikacjach i w różnych systemach wyglądają inaczej. Raczej wiadoma sprawa. Większość z nas korzysta jednak z komunikatorów, dzięki którym mamy dostęp do tych samych emoji, gifów, opcji itd., ale to nie zawsze działa. W takiej Lumii 1020 nie zainstalujesz Messengera. Zostaje przeglądarka. Poza tym piszemy też smsy lub maile. I tu pojawia się problem: jedyne emoji, jakie masz, to te w telefonie. Te zupełnie inaczej wyglądające niż w klasycznym Messengerze i w telefonie osoby, z którą aktualnie piszesz.

Poniżej TO SAMO emoji w różnych odsłonach:

GrinningFaceWSmilingEyes-1024x205

Niby nic uciążliwego, bo graficzny uśmiech to uśmiech, a smutna buźka to smutna buźka.

Otóż nie!

O ile sam fakt różnic indywidualnych w odbiorze emoji aż tak bardzo na ich odbiór nie wpływa (dzięki uniwersalności emoji), o tyle różnice w wyglądzie piktogramów mogą w znacznym stopniu zmieniać odbiór emocjonalny wiadomości.

Znajomy wysyła więc jakąś buźkę, a ty dostajesz inną, co może rodzić pewne dysproporcje w odbiorze.

2. Brak poszczególnych emoji

Bywa, że w wiadomości tekstowej w formie sms emoji zmienia się w dwa znaki zapytania. Dzieje się tak, gdy dany model telefonu nie posiada emoji, które nam wysłano lub które wysłaliśmy my. Jeśli o tym wiemy, możemy się jedynie domyślać, cóż za przekaz emocjonalny chciano nam zakomunikować. Część osób nie ma o tym jednak pojęcia. W takim przypadku z
„Mogę odebrać Cię jutro z dworca :D”
robi się
„Mogę odebrać Cię jutro z dworca??”

Jeśli trafi na impulsywną kobitkę, te dwa znaki zapytania mogą wprawić w przeciwny od zamierzonego stan emocjonalny. Nagle z odpowiedzi „to super!” zrobi się „PRZECIEŻ MÓWIŁAM ŻE DOBRZE BY BYŁO GDYBYŚ MNIE ODEBRAŁ. PO CO PYTASZ???”.

A takich rozmów pełnych nieporozumień można wymieniać tysiące i wymyślać je w nieskończoność.

3. Brak aplikacji typu Snapchat

Niestety, czasem coś takiego jak brak aplikacji pozwalającej na ciągłe wysyłanie kilkusekundowych filmików i zdjęć może przenieść się do sfery realnej, rzeczywistej. Tej face to face. Na szczęście nie jest to regułą, ale jest i warto o tym mówić, bo jeśli zdołałam doświadczyć czegoś takiego w pracy, wśród, na wyrost powiedziawszy, osób dorosłych, to co w przypadku dzieci, które zakotwiczyły się w wirtualnym świecie o wiele bardziej? Nagle człowiek nie wie, o co chodzi, bo nie sprawdzał co chwilę kolejnych zdjęć i filmików, a gdy pyta ludzi właśnie o to, „o co chodzi”, otrzymuje odpowiedź: „aa, bo ty nie masz snapa”. Wiadomo, można nadrobić braki ROZMOWĄ, ale nie o wszystkim się człowiek dowie i często nie tak szybko. I byłoby okej, gdyby nie rzutowanie takiej niewiedzy na świat realny.

4. Posiadanie aplikacji typu Snapchat

Tak, nawet jeśli posiadasz apkę i z niej korzystasz, i tak możesz doświadczyć wrażenia wykluczenia – w bardzo prosty sposób.
Wyobraź sobie, że leżysz spokojnie w domku z nową książką albo dobrym filmem i wygrzewasz dłonie ciepłą herbatą, bo zima już zaczęła się z ciebie śmiać. Nagle bombardują cię powiadomienia o nowych snapach. Wchodzisz w to. Otwierasz i wyklikujesz kolejne informacje, z których jasno wynika, że jakaś określona grupa znajomych W TEJ CHWILI wspólnie spędza czas bez ciebie. Można przejść obok tego obojętnie, ale z relacji osób korzystających z aplikacji wiem, że niekoniecznie. Zresztą raczej nie jest trudno się tego domyślić. Zwłaszcza kiedy mówimy o młodzieży poszukującej zrozumienia i akceptacji. Wtedy fakt wczorajszego wspólnego wieczoru i aktualnej chęci siedzenia w domu nie ma znaczenia, bo „teraz” i „ktoś znajomy” spędza świetnie czas „beze mnie”. Chyba właśnie dlatego nie bawiłam się w Snapchata – żeby sobie tego typu atrakcji oszczędzić.

5. Brak informacji o interakcjach na portalu Facebook

Jeśli ma się smartfona, na którego już nie robią aktualizacji, bo jest za stary – czytaj całkiem nowy, ale aktualizacji nie dadzą, bo jakoś trzeba wymusić kupno nowego modelu… jeśli przy tym, na domiar złego, korzystasz ze smartfona np. na Windowsie… to wiele takich wykluczeniowych smaczków można znaleźć.
Jednym z nich jest pokazywanie w aplikacji Facebook jedynie aktywności „like”, natomiast brak informacji o reszcie interakcji, takich jak „super” czy „przykro mi”. O takich jak tu:

2017-19-10--00-06-58

Małe coś, ale jeśli na komentarz czy post zareaguje 125 osób, z czego tylko 25 w formie klasycznego like’a, to użytkownik zobaczy jedynie te 25 reakcji i pomyśli sobie, że jego aktywność nie zyskała zbyt dużego odzewu ze strony innych.

Brzmi jak nie-problem?  Niekoniecznie. To może trafić na człowieka poszukującego w sieci relacji i interakcji, których z jakichś powodów nie może doznać w realu. Wtedy to staje się problemem. Często zresztą niemałym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s