Szczęście

szczęścieCo tu się?
Wczorajszo-dzisiejsza noc. Mija północ. Zdaję sobie sprawę, że ten marzec jakiś taki mało pracowity, a energii wiele, więc tworzę plan tekstów na najbliższe 2 miesiące. Bo mi się chce. Po prostu się chce.
JAK TO DOBRZE, kiedy człowiekowi się chce.
 
9:30 – dzwoni budzik. Późno, bo Król Rektor zrobił wolne. Wyłączam tego skurczysyna – w sensie budzik wyłączam, nie Króla Rektora – i idę spać dalej. Jeszcze troszeczkę. Ale odrobinkę.
JAK TO DOBRZE, kiedy człowiek jest sobą!

Continue reading „Szczęście”